Co byś odpowiedziała gdyby jakaś "przystojna dziewczyna", którą znasz z widzenia podeszła do ciebie i powiedziała, że jej cholernie głupio ale zakochała się w Tobie, że jesteś jej ideałem i chce cię na zawsze?
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/103057890691
Uczucia to jest bardzo ciezki temat, mozna latwo kogos zranic, pobzawic marzen...Mimo ze jestem hetero, czulabym sie bardzo niezrecznie...poniewaz milosci nie rozdzielam na hetero, homo czy tez bi...to jest wciaz uczucie ktore powoduje ze serca tak samo bija, cialo tak samo drzy...bez wzgledu jakie mamy ideologie i poglady na swiat. Jesli to bylaby mi bliska kolezanka, z pewnoscia bym znia porozmawiala jak i zarowno wysluchala...dlaczego i kiedy sie zakochala..nie ukrywalabym przed nia faktu, ze jestem hetero. Mimo to staralabym sie zalatac chwile aby byl wilk syty i owca cala...nie warto wychodzic zwyciesko z sytuacji kiedy druga osoba pozostaje niewinnie zaatakowana naszym swiatopogladem... ona sie przed nami otworzyla, wiec musze sprawic aby czula sie bezpiecznie z prawda, ktora odwazyla mi sie ujawnic. Zwierzylabym sie jej, ze moze na mnie zawsze liczyc, bede starala sie aby jej zauroczenie czy milosc nie staly sie jej najwiekszym koszmarem w zyciu z mojej winy- ale jednoczesnie wytlumaczylabym, ze nie jestem dobrym materialem na zwiazek dla kobiety...tak samo jak ona nie wybrala mezczyzn i miala do tego czyste prawo, ktore uszanowalabym. Jesli by mnie szczerze kochala, na pewno zrozumialaby mnie i nie naciskala tylko na swoja wole. Milosc rodzi zrozumienie i poddanie sie emocjom...na pewno ta rozmowa pozostalaby miedzy nami i moj stosunek do niej nie zmienilby sie, nadal bym ja szanowala i lubiala jak wczesniej. Problem pojawilby sie gdyby ta sama dziewczyna zaczela naciskac na swoje zdanie, nie zwazajac na mnie i na moje potrzeby - w ten czas inaczej bym zareagowala...rozne sa typy milosci, sa tez te obsesyjne przed ktorymi sie trzeba chronic.

No comments:
Post a Comment