Co sądzisz o osobach samotnych , oddalających się od rówieśników ? Dziwni czy raczej normalni ?
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/102737827715
Nie zawsze samotnośc wiąże się z dziwactwem...niekiedy najwięksi geniusze musieli oddalić się od natłoku tłumu - aby w szepcie swojego serca tworzyć i rozwijać swoje pasje. Każdy z nas potrzebuje niekiedy samotności w życiu, aby poukładać swoje myśli, wsłuchac się w swoje pragnienia. Niekiedy inni nabierają sił kiedy non stop zaszywają się w sobie i nie wychodzą do świata. Jeśli przynosi im to wiele owoców, nanosi inspiracje w ich życie - to nie jest nic dziwnego ani złego. Problem może się zacząć kiedy osoby oddalają się od równieśników z powodu wstydu i bojaźni. To stopniowe oddalanie nie jest przez nich kontrolowane, wręcz jest zależne od otoczenia. Jeśli ono nie zaakceptuje go, to oddala się niekontrolowanie jeszcze bardziej. W ten czas ucieczka blokuje nas, zatrzymuje w naszym życiu i nie pozwala iść naprzód. Ludzie aspołeczni, którzy są nimi nei z wyboru acz z powodu nacisku otoczenia - mają problemy z rozwijaniem skrzydeł, spelnianiu marzeń. Jest im ciężko odnalezc siły aby przeskoczyć ten strach i stawić czoła przeciwnościom. Takim ludziom najczęściej potrzebna jest dłoń kogoś bliskiego, kto wesprze ich pragnienia, poprze silnym ramieniem i pozwoli na nowo marzyć. Bez takiego wsparcia, sami nie rusza odważnie naprzód. Są również ludzie aspołeczni z własnego wyboru, którzy kontrolują na tyle swoje życie - iż ich decyzja jest rozważna i ma ku temu ważny cel. Pisałam o tym wyżej, to moga być ludzie którzy odnajdują w samotnosci inspiracje, tworzą swój geniusz...lub kontrolowanie oddalają sie od grupy która źle wplywa na ich rozwój. Te świadome decyzje nie wpływaja na nas zle, poki mamy poczucie kontroli nad wlasnym zyciem. Takie zycie aspoleczne nie jest dziwactwem, nawet jesli otoczenie to tak nazwie....wiele takich dziwaków - po latach stało się wielkimi geniuszami, odkrywcami, artystami...po prostu odnalezli wlasny sposob na sluchanie bicia serca i torowanie drogi natłokowi ludzkich bredni. Ja osobiście kocham obcować z ludźmi, ich obecnośc daje mi wiele radości, acz w samotności odnajduje wiele inspiracji, spokoju i czasu - na rozwijanie skrzydeł na jutrzejszą wyprawe w nieznane :) <3

No comments:
Post a Comment