Jakie masz nastawienie do życia?
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/68594566275
Staram się uśmiechać. Nie wiadomo komu i kiedy będzie potrzebny mój uśmiech :) Nie świadczy to o głupocie, uwierzcie mi. Tu przemawia moja świadomość, z powodu braku równowagi na tym Świecie. Zbyt wiele człowiek wymaga od drugiego - samemu nie dając, zbyt wiele ludzi cierpi z powodu braku miłości - choć sami nie potrafią pokochać... Staram się nie zarażać innych moim smutkiem, tylko roznosić uśmiech i radość. Z myślą o drugim człowieku, nie o mnie. Ta energia bardzo szybko się rozprzestrzenia.. cudownie jest spoglądać jak Twój uśmiech - wędruje po innych buźkach. Być może i do mnie ten sam uśmiech wróci. W każdym poście powtarzam, że cierpienie jest surowym, ale uczonym mistrzem dla tego, kto umie przyjąć od niego niezawodne lekcje z odwagą i pokorą. Jest mistrzem który drzemie w każdym z nas, który uczy jak pokonać własną słabość, stać sie na tyle silnym - aby tą samą siłą pomóc drugiemu w potrzebie. Ból, cierpienie nie istnieje po to aby nim się chwalić, użalać by wzbudzić podziw. Każdy z nas zaznał bólu, to piętno czyni nas ludzkimi. Lecz jeśli będziemy stać w miejscu użalając sie nad samym sobą, zamykając dla innych... czy tym postępowaniem coś wniesiemy do tego Świata? Czy coś zmienimy? Czy wpłyniemy na ten skrawek Historii? Nie. Bo każdy z Nas ma tutaj zadanie do wykonania, każdy swoją osobą może wnieść wiele magii otwierając swoje serce - na bliźnich. Nie na swój ból. Na potrzeby innych. Ile potrzeba siły aby z cierpiącym sercem, zranioną duszą - nieść pomoc bratu który też tarza się we łzach. Aby zapomnieć o własnym cierpieniu i zatroszczyć się o drugiego. Przyjąć cierpienie na siebie z pokorą i użyć go do wyszlifowania własnej siły, odwagi i szacunku wobec życia. My nie cierpimy aby cierpieć, lecz aby dojrzeć duchowo. Aby przyjąć godnie szczęście, docenić to - co czeka za kurtyną bólu. Jeśli odważnie nie stawimy mu czoła, nie dotkniemy go...nie dowiemy się co sie kryje po drugiej stronie. Każdy w życiu musi odkryć co sie dzieje po stronie jego cierpienia...bierne użalanie sie nad sobą jest bardzo płytki,tchórzliwe i mylne. Dlatego staram się nie zwierzać na temat moich bóli, cierpień, cięzkich wspomnień życiowych ponieważ one były jedynie trampoliną do mojej świadomości, siły i szczęścia. Dziele się z każdym radością i uśmiechem bo wiem że...kiedy człowiek cierpi szuka pocieszenia. Szuka bezinteresowności, wiary w prawde, szczerości i miłości. Nie każdy ma odwage prosić o pomoc, nie każdy chce tego...ale taki bezinteresowny uśmiech da nadzieje. Dzisiaj dookoła jest wiele ludzi zawistnych, dużo ludzi wpatrzonych w siebie, dużo ludzi czerpiących radość z porażek drugiego... To wszystko zamyka nas w sobie, niszczy więzi międzyludzkie. Wiem że nie jestem cudotwórcą, ale swoją osoba chce zacząć to zmieniać. Nie wymagam tego od drugiej osoby, po prostu daje pierwsza to co moge najlepszego...aby inny poczuł jak to jest cudownie otrzymać bezinteresownie pomoc i zrozumienie <3 Kocham Was
.jpg)
No comments:
Post a Comment