Thursday, November 7, 2013

Co sądzisz na temat nietolerancji wobec gejów?  ❥Omnomnom
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/68426152835

Ja toleruje ich orientacje. Wiem ze niektorych moze to brzydzic, niektorych smieszyc a jeszcze innych nie obchodzic. Uwazam ze narodzilismy sie po to, aby kochac. Jesli ktos odnajduje szczescie w milosci do tej samej plci...to dlaczego ma byc nieszczesliwy tylko po to, aby innych dume uszczesliwic? Milosci nie opiszemy w slowach, nie przecedzimy przez cyfry i teorie. Milosc jest cudem na tej Ziemii, cudem ktory zlacza istoty w jednosc, uczy przebaczac, uczy szanowac...uczy tolerowac. Czy jesli milosc uczy nas tyle chwalebnych cech, to dlaczego mamy ja negowac? Czy lesbijki czy geje rania kogokolwiek swoja "odmienna" miloscia? Nie. Sa takimi samymi ludzmi jak my. Potrafia cierpiec, plakac, zakochiwac sie, byc cholernie zazdrosnym o druga osobe...dlaczego mamy sie smiac z ich milosci? Milosc nie zna pojecia "gorszy"..a moze to my jestesmy gorsi, jesli sie z nich szyderczo smiejemy? Nie mozna po prostu tego przemilczec i wsluchac sie jak nasze serca bija, nasza miloscia? Jesli nia jeszcze bija...?Milosc nalezy nie tylko odkryc, ale tez budowac ja...dlaczego nie pozwalamy niektorym jej budowac? tak po prostu..tak banalnie pozwolic im zbudowac ich wlasny zamek marzen? Nikt nie pomyslal, ze lekarz ktory wlasnie uratowal zycie dziecka w szpitalu jest gejem, ze kobieta ktora uczy nasze dzieci w szkole - jest lesbijka...czy ci ludzie z ktorych sie smiejemy, sa bezuzyteczni? Czy naprawde trzeba ich tak dyskryminowac? Moze kiedys nasze zycie bedzie nagle przypadkowo zalezec od osoby, ktora bedzie innej orientacji - czy tez w ten czas odwaznie zasmiejemy sie jej w oczy?Czy jej zaufamy? Prawdziwa milosc, otwiera ramiona i zamyka oczy. Chyba brak nam milosci do blizniego aby przymruzyc oczy na nasze roznice i pokochac bratersko go takim, jakim wlasnie sie narodzil. Jego byt na tej Planecie ma rowniez wielke znaczenie dla nas samych...kazdego zycie jest czescia przyszlosci tej Ziemii, ktora wlasnie przechodzi historii. Czy aby jestesmy pewni tego by historia opierala sie na naszych roznicach, nienawisci i zgorzknialosci? Od nas zalezy czy historia ktora tworzymy bedzie przyjemna do opowiadania naszym wnukom...czy tez nie. Oczywiscie chcialabym dodac, ze w kazdej orientacji odnajdziemy "odchylenie". Ludzie ktorzy nad wyraz emanuja swoja odmiennoscia chcac zwrocic na siebie uwage, uwazaja sie na sile lepszymi - tacy ludzie dla mnie nie maja juz tej samej wartosci. Lecz nie ze wzgledu na ich orientacje, ale sposob bycia. :) Usmiechajmy sie sercami do braci, nie do ich ubran, nie do ich wygladu czy orientacji. Do ich serc...wszystkie sa takie same, bija w ten sam rytm milosci....i tak samo przestaja bic jesli sa odrzucone :) ich lzy sa rownie slone jak nasze. 


No comments:

Post a Comment