co sprawia, że ludzie coraz częściej stają się nieczuli wobec innych?
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/104296202115
Często się nad tym zastanawiałam i można jedynie przypuszczać, iż winnym tego absurdu jest nasz dobrobyt. Zdaje sobie spraw ze panują nadal choroby, wojny w niektórych zakątkach świata lub kryzysy - aczkolwiek nasz status jest wzbogacony przez technologie i wynalazki tego wieku. Mamy łatwy dostęp do dentystów, lekarzy, psychiatrów i ogólną możliwość kontaktu z resztą świata.To wielce nam pomaga w życiu doczesnym i walką z problemami.Człowiek ma więcej czasu dla siebie, aby skupić się nad sobą i własnym bólem - co powoduje że jest on odczuwalny jeszcze bardziej.Takie egoistyczne podejście powoduje, że zamykamy się we własnych problemach sugerując - że inni nie zrozumieją powagi naszego cierpienia. Nikt nie roni tak często łez jak my. W innych przypadkach mamy do czynienia z "przyzwyczajeniem" do brutalnych scen jakimi nas karmią telewizja, gry komputerowe - to powoduje że człowiek obcując z takim obrazem, z czasem ów widok nie przyprawia go strachem czy panika.To równiez wpływa na naszą obojętność wobec krwii, przemocy, nadajac dogodne warunki do wyparowania empatii wobec drugiego człowieka. Myśle że dzisiaj dużo ludzi wyolbrzymia swoje problemy, niektórzy śledzą mode użalania się nad sobą aby zwrócić uwage na siebie - przepych sztucznych jęków i żali powoduje - że człowiek na kolejne wołanie pomocy, głuchnie.Przechodząc obok i lekcoważąc prawdziwy problem. Świat się rozpędza, każdy brnie we własne sukcesy, skupiony nad własną przyszłością - nie zauważa otoczenia któremu możę brak sił na wiare w siebie aby dalej żyć.To jest ten egoizm i niekiedy nawet egocentryzm o którym pisałam wyżej, czynią nas cynikami. Pamiętajmy że szwy które trzymają przy życiu ten świat to nie tylko miłośc, wiara czy nadzieja - ale przede wszystkim Empatia.Żyjemy jako jednostka, owszem - ale nasza jednostka urodziła się dzięki innym jednostkom, nasze istnienie wpływa na kolejne jednostki - które tworzą sieć historii tej Planety. Niemożliwością jest przeżywać swój sukces jako indywidualista-ponieważ nawet jeśli jesteśmy geniuszami, nasz wyjątek musiała dostrzec, wynagrodzić inna jednostka, talent musiały zauważyć kolejne jednostki które nas poparły - sukces nie jest tylko naszym potem na czole.Na nasze marzenia składają się inne jednostki - nie możemy życ w dumie z siebie samych eliminując otoczenie... udawać że nie słyszymy ich płaczu w cierpieniu - kiedy to właśnie oni dostrzegli w nas coś dobrego, budując w nas obraz tego - kim pragneliśmy być. Poświęcając się innym, robimy też coś sensownego dla siebie. Poznajemy czym jest empatia i jak bardzo jesteśmy potrzebni drugiej osobie. Dlatego nie żądajmy za to zapłaty, jakakolwiek by ona nie była. Tylko miłość, poparcie innych jednostek - pomaga nam w świadomości tego, kim naprawde jesteśmy. Póki nie staniemy się lustrem dla drugiego człowieka, który uchyli czoła w potrzebie - nie zasłużymy sobie na to, aby sukcesy o których marzymy były równie ważne w oczach innych jednostek...

No comments:
Post a Comment