Sunday, November 10, 2013

Czym dla Ciebie jest śmierć i czy warto się jej bać? /Podziwiałam Cię zawsze jako anonim, właśnie rozpoczynam przygodę z askiem, mogłabym poprosić o jakieś kreatywne pytania?^^'  hej pa
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/104281367171

Dziękuję Ci za to pytanie :) bardzo ciekawe. Dla mnie osobiście śmierć jest przejściem na drugi świat, wyzwoleniem duszy z ciała...Pat­rząc na ciem­ność lub śmierć boimy się niez­na­nego - nicze­go więcej. Aczkolwiek świadomość śmierci, pobudza nas do życia, wpycha nadzieje w marzenia - które tętnią w rytm bicia zegara..Dużo osób się zastanawia czy jest życie po śmierci? Powinniśmy jednak się dziś skupić nad tym czy istnieje prawdziwe życie przed śmiercią? Ten los, który układamy sobie przez lata - przygotowywać będzie nas do tego, jaka bedzie nasza śmierć. Czy będzie ona ukojeniem, zasłużonym odpoczynkieim - czy też gorszym początkiem koszmaru który sobie sami wyszykowaliśmy naszym lekkomyślnym postępowaniem.
Cier­pienie wy­maga więcej od­wa­gi niż śmierć...dlategóż odważni którzy wzieli na siebie wiele cierpień - odnajdą w śmierci, pokój i początek nowego istnienia. My umieramy nie po to, aby przestać życ - acz umieramy by żyć inaczej, słuszniej. Nasza droga na Ziemii jest przygotowaniem nas do końca - żyjemy aby wydać potomstwo, pozostawić ślad nauk na tej Ziemii, wspomnienie dobrego i niepowtarzalnego...uczymy braci jak kochać, lub swym złym postepowaniem uczymy innych - jak na tej Ziemii nie postępować. W młodym wieku często myślimy że wszystko wiemy, poczym dorastając dowiadujemy się jak funkcjonuje świat - poczynami we wszystko wątpić, obalać teorie...acz kiedy nasza wiedza i duch osiągnie wyższy stopień - pojmiemy ile jeszcze nie uczyniliśmy, jak bardzo mało się staraliśmy i jak mało wiedzieliśmy..pozostanie w ten czas Wiara. i To ona ostatecznie przygotuje nas do odejścia, na drugi świat. Czy warto się bać śmierci? Zawsze pozostanie kszta lęku przed niewiadomym, acz poświecenie, śmierc dla miłości, dla ojczyzny - wymagają wielkiej odwagi. Człowiek w ten czas wznosi ponad śmierć wartości i cnoty - co czyni go szlachetnym i godnym świętego pokoju, ukojenia, łask...tylko tchórze boją śmierci bardziej niż cierpienia, lub uważają śmierć za godziwą ucieczke od bólu. Ale to widmo śmierci powinno powodować, że bardziej szanujemy nasze życie, cele i wyzwania..narodziliśmy się w krzyku nadzieji na lepsze jutro - nasze ślady na tej Ziemii są dowodem na to, że jakkolwiek ciężkie i bolesne - wydeptują historię, którą bedą kroczyć nasi potomkowie. To od nas zależy jak przeżyjemy to życie, aby w godzinie odejścia - było bezpieczną ścieżką dla naszych dzieci. Śmierć, jest bratem narodziń...tak jak ból jest bliźniakiem ukojenia. Żyjemy w absrudzie własnego istnienia, ale dlatego też nasze życie jest tak piękne, wyjątkowe i niepowtarzalne..nie powinnismy sie bać końca. Pownniśmy uczynić wszystko, aby koniec był momentem wynagrodzenia, spokoju iż inni o nas nie zapomną, kontynuując nasze marzenia i nauki. Musimy dojrzeć do życia, aby zasłużyć na własną śmierc :) 





No comments:

Post a Comment