Czy jest coś, co wzbiera w Tobie furię ? :)
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/103185247875
Nie miewam większych napadów gniewu, stram się kontrolować i łagodzić niechciane emocje...mimo to, bywają pewne chwile kiedy czuje w sobie burze gniewu której brakuje niewiele by wybuchnąć...To są momenty jak widze że ktoś rani, zastrasza moją młodszą siostre lub kogoś z mojej rodziny. Może z zewnątrz wydaje się spokojna, ale czuje w sobie mase złej energii która by rozszarpała tych, którzy bezlitośnie krzywdzą moją siostre...To są chwile, które stają się wyjątkami od moich zasad, które idą na bok. W tych chwilach liczy się tylko bezpieczeństwo i spokój mojej siostry...bez względu na to co zrobie. Dla niej, jestem w stanie stać się najgorszym koszmarem dla innych, najgroszą przepowiednią - w cenie ukojenia serca mojej siostry. To sa momenty, kiedy gniew, który trzymam kontrolowanie w sobie - wznosi mnie do czynów, które napewno nie będą miłe dla tych, którzy nie szanują mojej siostry. Podobnie miewam, jak ktoś znęca się nad członkiem mojej rodziny, kimś bliskim lub niewinną istotą..Jednak najwieksza burze emocji wywoluja głupcy, którzy krzywdzą moją siostre. Nie znam większego stanu rozgniewana niż ten, który doświadczam jak dowiaduje się od siostry że ktoś ją zranił dość głęboko.. Nie znosze przemocy, nie znosze zastraszania i pogardy - ale jesli ktoś tym poczęstuje moich bliskich, lub niewinne osoby z otoczenia - zostaną poczęstowani z uśmiechem tym samym ode mnie (prócz przemocy, której sie brzydze najbardziej). Moja siostra jest silną dziewczyną, wydawać się może nieugiętą - ale ta maska kryje wiele wrażliwości i ciepła które zna niewiele osób, w tym ja. Nosi maske tylko dlatego, aby inni jej nie ranili jak dawniej, chowa się pod płaszczem pogardy aby inni pierwsi nią nie pogardzili...Serce mi sie kraja jak widzę kiedy moja siostra roni łzy...kiedy wrzą w niej złe wspomnienia. W ten czas jestem stanie przekroczyć wszelakie granice, zasady aby sprawić u niej uśmiech, poczucie bezpieczeństwa i spokoju.
Czuje tą samą odpowiedzialnosc kiedy widzę że czyjaś pycha, chciwość, zarozumiałość rani niewinne istoty...nie musze ich znać aby stanąc w ich obronie. Nie lubie kiedy ktoś dotyka niewinności brudnymi łapami i probuje wysmarować ją upokorzeniem. Nie wpadam w furie jak w przypadku siostry, ale czuje ogromny gniew którym mam ochote poczęstować tych, którzy myślą że są silniejsi, mądrzejsi i lepsi. Dla mnie niewinność, czystość, skromność i pokora powinny zostać nietknietymi cnotami - nikt nie powinien brudzić tych cnot, zaburzać ich harmonie...biada temu, kto uważa się za najmądrzejszego i gardzi tymi cnotami!

No comments:
Post a Comment