Thursday, November 7, 2013

Czy strach jest nieodłączną częścią bycia człowiekiem? Da się pozbyć strachu?  Kłamiesz.
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/103247978627

Ser­ce oba­wia się cier­pień, aczkolwiek strach przed cier­pieniem jest straszniej­szy niż sa­mo cier­pienie. Przecież żad­ne ser­ce nie cier­piało nig­dy, gdy sięgało po swo­je marzenia... Nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują powoduje że ucinamy skrzydła swoim możliwościom, zapadamy się pod ciezarem własnego lęku.... Strach jest objawem naszej świadomości, naszych obaw i pragnień. Póki człowiek jest świadomą istotą - póty strach będzie jego odwiecznym kompanem. To jedynie znak, iż jesteśmy żywi i potrafimy czuć, analizować...odnajdywać się na tym świecie. Pamiętajmy, iż od­wa­ga to pa­nowa­nie nad strachem, a nie brak strachu - nie ma człowieka który nie odczuwa strachu. Są to jedyni ci, ktorzy maja zaburzenia psychiczne i nie są zdrowi emocjonalnie...jest takich niewielu na tej Planecie. Przeważnie są to ci, którzy nie bojąc się krwii ani śmierci wpadają w sieć kryminalną. Ale dziś mówimy o zwykłych istotach, takich jak ja czy Wy. Strach zawsze będzie naszym kompanem, tylko odważny nauczy się tamować lęk w sercu - pozwalając rozwijać skrzydła pragnieniom. Czy da się pozbyć strachu? Szczery śmiech za­bija strach, acz bez strachu nie ma wiary, bez strachu nie mamy mobilizacji aby gnać rozpędzeni tam, gdzie dobija się głos naszych marzeń..Od­ważny ten, który wie, że is­tnieją rzeczy ważniej­sze niż strach...nasz cel. Ja żywie w sobie wiele strachu, strach przed samotnością, przed odrzuceniem, brakiem zrozumienia, przed upadkiem, niepowodzeniem w marzeniach...przed śmiercią. Te wszystkie zmory blokują moje serce, czuje że się zatrzymuje w życiu...Aby nie myślec o lękach, które ma każdy z nas - patrzę tam, gdzie widzę siebie za pare lat. Widze dłoń Bożą która mnie prowadzi przez ten kruchliwy grunt, chroni przed spadającym na głowe niebem...Mój duch jest pełen ufności Bogu, jeśli jego Wolą będzie zabranie mnie z tej Ziemii w klęsce - nie będe sie sprzeciwiać tej Woli. Będe wiedziec, ze jesli On wybrał taki los dla mnie, musi on być sprawiedliwy -musi wiedzieć ze jestem na tyle silna aby to znieść...więc przyjmę z pokorą każdą kare i potyczke. W tym nie ma strachu, jest pokora i ufność. Ufnośc że droga przez płomienie doprowadzi mnie do miejsca, na które może zasłuże swoją odwagą. Człowiek niekiedy za długo dłubie w swoich myślach, pogrążając się w strachu - najwiekszym lekarstwem jest Wiara. Nikt z nas nie urodził się przypadkiem, każdy z nas ma zadanie na tej Ziemii, każdy z nas otrzymał serce aby nas prowadziło przez życie...odczuwało strach i miłość. To my decydujemy, które z tych emocji będzie panować nad nami podczas naszej wędrówki...

No comments:

Post a Comment