Thursday, November 7, 2013

Czy zbudowałabyś kiedyś swoje szczęście na bazie czyjejś porażki? + Miłego dnia <3  Włoszka w wyobraźni ♥
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/103423747459

Nigdy nie chciałabym bydować szczescia na bazie porażki ludzkiej - moje szczescie..nie byłoby warte miana szczęścia, byłoby to haniebne. Nie przyjełabym dóbr, które by mi dała porażka drugiej osoby. Nie żywie sie i nie chce sie zywić upadkami innych istot. Wiem że może ten obraz wydaje się Wam przesłodzony, ale człowiek narodził się po to aby budować sieć kontaktów między ludzkich. Ta sieć, powinna być silna,stabilna i trzymać się na podobnej wysokości korzyści. Jeśli ja Tobie pomogę - to tak naprawde pomogę również sobie. Jeśli zaś zaszkodze Ci, musze się liczyć że i Ty kiedyś mi zaszkodzisz. Porażka podczas wyścigu nie przynosi ujmy, ujmę przynosi tylko rezygnacja ze strachu przed przegraną. Jeśli człowiek jest tego świadom i mimo tego żywi się słabościami drugich, budujac przy tym własny dobrobyt - nie jest godzien tego, co zbudował. Jego wartości zagrzebują się w jego chciwości i braku sumienia. Życie się mści na ludziach którzy świadomie cieszą się z potyczek innych istot...prędko i oni zostaną pochłonięci i zadna wartośc po nich nie pozostanie. Jakież gorzkie musi być życie w szczęściu, w którym nie ma ni kszty wartości? Jaką cene ma radość - z której cieszymy się tylko my sami? Bo inni brzydzą się naszych praktyk i pustego serca? Wolę odpuścić sobie to szczęście, pozostać przy tym kto doznał porażki i pomóc mu wstać. Mimo że odejdę bez nagrody, jego wdzęczność bedzie cenniejszym szczęściem dla mnie - niż dobra, które mogłabym mu rozkraść :)


No comments:

Post a Comment