Każdemu dajesz drugą szansę?
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/103313374595
Tak, staram się zawesze dawać komuś szanse na poprawe, na wyciągniecie wniosków z błędów...mimo że moje zaufanie może się skruszyć, staram się dawać szanse z nadzieją - że ktoś ją wykorzysta. Niekiedy wystarczy gest, słowo, by zranić tak boleśnie, zniszczyć szansę, cienką nić porozumienia... Mimo to, daje przeważnie dwie szanse - pierwszą i ostatnią. Ponieważ człowiek mądry wykorzysta pierwszą, lub tą ostatnią...a głupiec któremu nie zależy na poprawie, będzie czekał aż będe dawać kolejne i kolejne, wierząc w moją nawiność. Nie warto zamykać zawsze drzwii za sobą, warto je lekko uchylić, nawet jeśli ktoś wykorzystał wszystkie szanse....warto pozostawić uchylone drzwi w razie jakby postanowił sam podnieść się i wrócić do nas. Człowiek jest tylko istotą, która żyje - dzięki popełnianiu błędów. Uczymy się, analizujemy, wyciągamy wnioski. Owszem, musimy się wzajemnie wspierać w potyczkach, ale musimy również wyważyć czy ta druga osoba równie ciężko pracuje na nasze zaufanie, czy może tylko przeciąga czas odkładając prace na potem..Trzeba umieć rozeznac sie, komu warto ufać, dla kogo zrobic wyjątek od reguł i dać wiecej szans niż innym... Tego uczy się nasze serce, podczas naszych, prywatnych błędów życiowych..

No comments:
Post a Comment