Thursday, November 7, 2013


co twoim zdaniem jest największym problemem na świecie?  MIŁOSZEG #h
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/104195530115

Jednym z największych problemów dzisiejszego wieku jest brak tolerancji wobec drugiego człowieka...brak wyrozumiałości która by uspokoiła nasz burzliwy temperament ludzki. Każdy zawzięcie chce być inny, wyróżnić się od masy - karcąc przy tym tych, którzy też są inni. Nie ma w tym za grosz logiki, tylko chęć bycia najlepszym, najbardziej wyróżnionym i godnym oklasków...Nie każda głośna bez­czyn­ność rodzi myśliciela, a zaden myśliciel powinien oceniać innych z góry. Wyższość innych służy po to, aby się zniżać :) Niektórzy na tym Świecie mylą pojęcie poczucia własnej wartości z wyższością nad innymi istotami-wyrażając pogardę. Ten konflikt i brak manier powoduje że człowiek zatacza kręgi, gubiąc sie we własnym życiu..nie skupia się nad celem jaki został mu przydzielony w dniu narodzin,acz marnotrawi swoje siły w podkładaniu kłód braciom. Aby stać się lepszym - trzeba wiele ciężkiej pracy i poświęcen..stać się lepszym, nie oznacza zniszczyć lepszych od siebie i podporządkować sobie słabszych.Stru­mień łas­ki nie wspi­na się na wzgórza pychy, lecz spływa w do­liny pokory. Pycha jedynie oplata nasze możliwości, tamując nasz prawdziwy potencjał. Dob­rze zro­zumiana nauka chro­ni człowieka przed pychą, gdyż uka­zuje mu je­go granice - dlategóż wiele głupców pije do dna kielich pychy, wznosząc toasty za własne sukcesy.. W zadufaniu we własnej istocie tracimy również wiare w Boga, w kogoś - kto stworzył ten świat, poczym ofiarował nam dar życia. Ci, którzy żyją nadzieją, widzą dalej. Ci, co żyją miłością, widzą głębiej. Ci, co żyją wiarą, widzą wszystko w innym świetle..tu tkwii zakopany kolejny problem człowieczeńśtwa, które niedowidzi, topiąc swój los w płytkim wyobrażeniu świata, którego nie chce w innych barwach ujrzeć. Kto jest rozumny, subtelny i głęboki-przemawia w sposób wyrafinowany, z należytym szacunkiem do każdego - kto tworzy nasze otoczenie. Jeśli pragniemy zbudować nasz silny wizerukek, musimy najpierw upenić się czy owe otoczenie jest należycie silnie wspierane przez nas samych. Pycha tylko wypali nasze wartości, którymi chcemy przyćmić własne wady..Brakuje Wiary na tym świecie...tej prawdziwej. Tejj która nie pyta, tej która nie wątpi...tej która szczerze, bezgranicznie ufa. Te niewielkie zawirowania dzisziejszego wieku, prowokują lawinę większych problemów, które nakładają sie jedno na drugie...Najważniejsza jest podstawa człowieka, wychowanie w pierwszych latach - które uodporni istote przed tymi lawinami..i z tym mamy dzisiaj ogromny problem. Nie mamy czasu aby wychowywać własne dzieci, oddajemy je w obce ręce - które szufladkują umysł naszych pociech po swojemu, które rozbierają nasze dzieci z dzieciństwa, niewinności i czystości..czy tacy ludzie maja kiedys byc na tyle odporni aby znieśc lawine zła? Czy będa oni w stanie uwolnić się od problemów dorośłości? Dziś ludzie, zbyt mało odczuwają, zbyt mało czynią - choć tak wiele mają do powiedzenia i do wzgardzenia... 



No comments:

Post a Comment