http://ask.fm/sylwiabomba/answer/104198018435
Dziękuję Ci ;) jest na asku wiele ciekawych profili, o niebo lepszych niż mój-naprawde.Mimo to, dziękuję Ci jeszcze raz z całego serduszka, to baardzo miłe. Dziecko to otwarte, kiełkujące dopiero życie które rodzi się z zadaniem do wykonania na tej Ziemii, z góry otrzymuje talent który odkryje na swojej drodze i słabości dla równowagi. To, jak wykorzystamy nasze dary zależy od naszej siły i wartości jakie zdobędziemy w pierwszych latach naszego życia. Nasze pierwsze 3 lata życia są najważniejszym etapem, który daje nam poczucie bezpieczeństwa, miłości i troski. To ona pozwala w błogim i niewinnym stanie rozwijać nasz wewnętrznyspokój, wsłuchując się we wnętrze naszych serc..Od trzeciego roku życia rozwija się nasza pamięć i umiejętność analizowania, obrazowania. Te pierwsze przebłyski pamięci, są pierwszym oddechem naszego umysłu, który zaczyna czerpać powietrze z zewnątrz, by zrozumieć otoczenie, ujrzeć prawdziwy obraz świata na własnym przykładzie. Ważne jest, aby dorośli pozwolili im szukać odpowiedzi własnymi siłami, acz asekurując pomagali w odnajdywaniu prawdy, zapobiegając zagubieniu lub błędnemu myśleniu.Dziecko, bawiąc się, doznaje po raz pierwszy w życiu radości twórcy i władcy.To są nasze pierwsze kroki na tej Ziemi..tym samym rytmem będziemy kroczyć przez kolejne lata, odkrywając tajejmnice naszego losu. Troska o dziecie jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka.To, jakim człowiekiem się stanie w przyszłości - zależy od tego jaki świat mu pokażemy, w jakim świetle objawimy szacunek do drugiego człowieka. Myślenie "to tylko dziecko" jest mało mądrym wytłumaczeniem...ponieważ w tym dziecku, tkwi młody człowiek który obserwuje nasze zachowanie.. z czasem sam przejawi wobec nas samych analogiczne reakcje, tłumacząc "to tylko marny starzec".W świetle dzieciństwa dzień zaczyna życie na nowo, bez ciężaru dnia wczorajszego..młody człek uśmiecha się, bez wspomnienia złego, przytula mimo bólu klapsa. W takiej istocie drzemie wiele pokory, posłuszeństwa które szybko ginie - jeśli potraktujemy go jako słabsze, gorsze lub bezwartościowe ogniwo.Taki człowiek zaczyna szukać odpowiedzi sam, często kopiąc w złych miejscach.Ich wczesne potyczki odznaczą się na ich sercach, zamykając dla otoczenia lub buntując przeciwko światu. Wychowanie ma za zadanie przygotować do odpowiedzialności jaka spocznie na nas, gdy wkroczymy w dorosłość; musi ono otworzyć nam oczy, a nie zamykać topiąc w łzach.Odwaga i pokora są pochodnią dla naszej przyszłości - bez ich światła, młoda istota zagubi się w strachu, zagłuszając głos swoich pragnień i marzeń.Korzenie wychowania są gorzkie, ale owoce słodkie..wiek buntowniczy zawsze nanosi wiele żalu i złości u młodego człowieka, ale troska rodziców, aby była skuteczna musi być silna,zdecydowana i konsekwentna...inaczej nie bylibyśmy bezpieczni pod skrzydłami, które sie uginają pod wpływem naszych grymasów.Czy kruche ściany ochronią nas przed zewnętrzną wichurą okrucieństw?

No comments:
Post a Comment