Thursday, November 7, 2013


Dopiero założyłem tu konto, myślałem, że będą same głupiutkie dziewczyny a tu.. Twoja odpowiedź o problemie świata. Szczerze mówiąc, przez chwilę nie wierzyłem, że trafiła się inteligentna kobieta. Jestem trochę w szoku więc bełkoczę bez sensu. Uważasz, że wychowanie ma na nas największy wpływ?  Filip Strażyński
http://ask.fm/sylwiabomba/answer/104198018435

Dziękuję Ci ;) jest na asku wiele ciekawych profili, o niebo lepszych niż mój-naprawde.Mimo to, dziękuję Ci jeszcze raz z całego serduszka, to baardzo miłe. Dziec­ko to ot­warte, kiełkujące do­piero życie które rodzi się z zadaniem do wykonania na tej Ziemii, z góry otrzymuje talent który odkryje na swojej drodze i słabości dla równowagi. To, jak wykorzystamy nasze dary zależy od naszej siły i wartości jakie zdobędziemy w pierwszych latach naszego życia. Nasze pierwsze 3 lata życia są najważniejszym etapem, który daje nam poczucie bezpieczeństwa, miłości i troski. To ona pozwala w błogim i niewinnym stanie rozwijać nasz wewnętrznyspokój, wsłuchując się we wnętrze naszych serc..Od trzeciego roku życia rozwija się nasza pamięć i umiejętność analizowania, obrazowania. Te pierwsze przebłyski pamięci, są pierwszym oddechem naszego umysłu, który zaczyna czerpać powietrze z zewnątrz, by zrozumieć otoczenie, ujrzeć prawdziwy obraz świata na własnym przykładzie. Ważne jest, aby dorośli pozwolili im szukać odpowiedzi własnymi siłami, acz asekurując pomagali w odnajdywaniu prawdy, zapobiegając zagubieniu lub błędnemu myśleniu.Dziec­ko, ba­wiąc się, doz­na­je po raz pier­wszy w życiu ra­dości twórcy i władcy.To są nasze pierwsze kroki na tej Ziemi..tym samym rytmem będziemy kroczyć przez kolejne lata, odkrywając tajejmnice naszego losu. Tros­ka o dziec­ie jest pier­wszym i pod­sta­wowym spraw­dzianem sto­sun­ku człowieka do człowieka.To, jakim człowiekiem się stanie w przyszłości - zależy od tego jaki świat mu pokażemy, w jakim świetle objawimy szacunek do drugiego człowieka. Myślenie "to tylko dziecko" jest mało mądrym wytłumaczeniem...ponieważ w tym dziecku, tkwi młody człowiek który obserwuje nasze zachowanie.. z czasem sam przejawi wobec nas samych analogiczne reakcje, tłumacząc "to tylko marny starzec".W świetle dzieciństwa dzień zaczy­na życie na no­wo, bez ciężaru dnia wczorajszego..młody człek uśmiecha się, bez wspomnienia złego, przytula mimo bólu klapsa. W takiej istocie drzemie wiele pokory, posłuszeństwa które szybko ginie - jeśli potraktujemy go jako słabsze, gorsze lub bezwartościowe ogniwo.Taki człowiek zaczyna szukać odpowiedzi sam, często kopiąc w złych miejscach.Ich wczesne potyczki odznaczą się na ich sercach, zamykając dla otoczenia lub buntując przeciwko światu. Wychowanie ma za zadanie przygotować do odpowiedzialności jaka spocznie na nas, gdy wkroczymy w dorosłość; musi ono otworzyć nam oczy, a nie zamykać topiąc w łzach.Odwaga i pokora są pochodnią dla naszej przyszłości - bez ich światła, młoda istota zagubi się w strachu, zagłuszając głos swoich pragnień i marzeń.Korze­nie wycho­wania są gorzkie, ale owo­ce słodkie..wiek buntowniczy zawsze nanosi wiele żalu i złości u młodego człowieka, ale troska rodziców, aby była skuteczna musi być silna,zdecydowana i konsekwentna...inaczej nie bylibyśmy bezpieczni pod skrzydłami, które sie uginają pod wpływem naszych grymasów.Czy kruche ściany ochronią nas przed zewnętrzną wichurą okrucieństw?

No comments:

Post a Comment