http://ask.fm/sylwiabomba/answer/103968019587
Aby pojąć Wole Bozą, trzeba schować w kieszeń kalkulator i dać się Mu poprowadzić. Jego Obecność jest widoczna również w nauce, technologii i wynalazkach - jakich dokonał człowiek. W naszych sercach tkwii geniusz, który tworzy wszystkie te dzieła ludzkości...gdybyśmy nie otrzymali od Boga serc i rozumów - nigdy nie zrozumielibyśmy otaczającego nas świata. Nauka nie gryzie sie z naszą wiarą jeśli spojrzymy na wszystko szerszym spojrzeniem. Świat powstał w krzyku nadzieji, burzy cząsteczek i minerałów - które wirowały mld lat wokół nowo narodzonych gwiazd. Czy tyle niesamowitej energii powstałoby w pustce i przypadku? Czy może istnieje energia Dobra, którą zcaliła wszystkie wydarzenia, reakcje fizyczne - w ciche narodziny pierwszego życia na tej Planecie? Która wiedziała, że bombardujące naszą Ziemię ciała niebieskie, przyczynią się do obudzenia skorupy Ziemskiej? Która pragnęła uszykować nam gniazdo, gdzie postawimy pierwszy raz stope przerażeni acz pełni nadzieji? Ktoś musiał nas bardzo pragnąć, jak matka pragnie swego potomstwa - by ofiarować nam tyle dóbr na tej Ziemii, ofiarować możliwość wyboru, rozwoju, analizowania i przyswajania...gdybyśmy nie otrzymali rozumu - nasza technologia i nauka o powstaniu świata nie narodziłaby się. Wrzechświat nie jest nam do końca znany, jeszcze nie jesteśmy na tyle silni aby dowieść skąd wzieło się tyle energii we Wrzechswiecie, czy ziarno życia zostało zasiane również w innych galaktykach które wędrują po innych wymiarach. Chaos energii był zaplanowanym aktem przez Energie wyższą, którą nazywamy Bogiem. Uważam że 7 dni tworzenia świata przez Boga - ma drugie dno. To są dekady w których stopniowo Bóg, Energia Wyższa zcalała wszystkie "przypadki" wydarzeń o których dziś uczy nas fizyka i chemia...tak, aby na naszej Planecie urodziło się pierwsze, niepozorne życie. Niekiedy mnie zastanawia czy w tym brały udział inne cywilizacje, które załatały przepaść między małpami a człowiekiem. Niegdyś mówiono o aniołach, ludziach pochodzących z niebios - może to są inne cywilizacje, które znają Boga dłużej niż nasze oczy? Mój umysł jest zbyt mały aby otworzyć się na tak niewyobrażalne opcje, ale wierze że prawda leży między nauką a wiarą. Niekoniecznie "naszą". Każdy wierzy w Boga, tylko w zaleznosci od wiary ma on inne imie i historie..ale to ten sam Bóg. Ten, który stworzył nas i wepchnął w nas pierwszy oddech życia. Nie stawiajmy znaku zapytania tam, gdzie Bóg już umieścił kropkę..musimy wertować głęboko naszą nauke, aby odwiedzić dalszą historie naszej genezy. Otworzyć umysł na to, co oczy nie ujrzą - wykrozystać rozum który otrzymaliśmy. Człowiek potrzebuje nauki - by przykładając głowe do faktów, zrozumiał ich działanie...jednakże potrzebuje również wiary w Boga - by przyłożyć i serce, które wytłumaczy zamiar działania :)
No comments:
Post a Comment